Coś słodkiego

batony musli

Zaczęła mi się śnić czekolada…

3 miesiąc diety robi swoje, zaczyna mi brakować słodyczy 🙁 Choć jem regularnie, dostarczam swojemu organizmowi węglowodanów złożonych, to jednak są czasami takie dni, że gdyby ktoś postawił przede mną tort z mojej ulubionej cukierni, to chyba pochłonęła bym go w sekundę.

Muszę poszukać jakiejś alternatywy:)

Zdrowe, bez chemii batony musli, sprawiły, że prawie poczułam smak swojego ulubionego ciasta.

Do przygotowania tego deseru potrzebne będą następujące składniki:

– 100g orzechów lasowych,

– 100g migdałów,

– 100g orzechów ziemnych,

– 100g orzechów nerkowca,

– 100g suszonej papai,

– 50g suszonych bananów,

– 50g rodzynek,

– 50g wiórek kokosowych,

– 50g pestek słonecznika,

– kilka suszonych moreli i śliwek,

– 200g płatków owsianych,

– 200mll mleka zagęszczonego niesłodzonego,

– kilka pastylek stewii ja dodałam 6, ewentualnie 2,3 łyżki miodu

Tak naprawdę do tego przepisu możecie dać te bakalie, które lubicie najbardziej.

Orzechy, płatki prażymy na rozgrzanej patelni. Morele, śliwki kroimy na mniejsze kawałki. Wszystko przesypujemy do miski. Dokładamy pozostałe składniki. Zalewamy podgrzanym zagęszczonym mlekiem (można w nim rozpuścić słodzik, lub dodać miód).

Mieszamy i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia- ugniatamy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 100 st. i pieczemy przez 1h. Wyjmujemy i odstawiamy na 2,3h zanim pokroimy. Ciasto powinno być twarde, tak żeby za bardzo nie kruszyło się podczas krojenia.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii diet, snack&dessert. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Coś słodkiego

  1. agusia pisze:

    Jadłam i polecam. Przepyszne

  2. marlen pisze:

    A mi się marzy żebyś przyjechała do mnie z tymi ciastkami he he;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.